O 8:15 rano Xia Li poprawia swoją opaskę elektrostatyczną, a jej oczy już skanują pierwszą partię paneli LED zjeżdżających z linii produkcyjnej ARTLITEGROUP. Przez siedem lat ta 36-letnia specjalistka ds. kontroli jakości zamieniała skrupulatność w sztukę. „Każdy panel zasila domy, biura, szpitale” — mówi, muskając opuszkami palców płytkę drukowaną. „Pojedyncza drobinka kurzu? To czyjeś bezpieczeństwo”.
Dziś fabryka huczy inaczej. Pomiędzy inspekcjami Xia znajduje różę i odręcznie napisaną notatkę na swoim stanowisku pracy: „Dla kobiety, która czyni światło godnym zaufania”. Na lunch stołówka serwuje jej ulubione bułeczki z czerwoną fasolą – tradycja od 2018 r., kiedy pracownice poprosiły o bardziej lokalne obchody Dnia Kobiet.
„Niektórzy uważają, że fabryki są zimne” – śmieje się Xia, a jej odbicie jest wyraźne w nieskazitelnej powierzchni LED. „Ale tutaj? Nasi menedżerowie słuchają. W zeszłym roku przeprojektowali stanowiska pracy po tym, jak zgłosiliśmy ból pleców. W tym roku finansują zajęcia z kodowania dla naszych córek”.
Gdy popołudniowe światło pada na linię montażową, Xia składa swój 287. raport z inspekcji. Gdzieś tej nocy dziecko będzie odrabiać pracę domową pod certyfikowaną przez nią lampą. To, jak mówi, jest jej niewidzialnym podpisem na świecie.